wtorek, 25 maja 2010

słownik języka tadziowego

za namową pani logopedy spisalismy wszytsko to co umie wyrazic jezyk tadziowy :)
oć=chodź
chrr-spać
bwa-woda siku pić ryba statek deszcz itp wszystko co z woda związane
buwa-krowa
brrr-samochod
rra-radio
up-w gore
dołn-w dol
apa-na rece wchodzic schodzic
op-hop
bloblo-bolek i lolek
trzi-trzy
kuku- a kuku
ała/ajo/ojo - boli
fe/fu - smieci brudno smierdzi kupa itp
bach/bam - upadek, uderzenie, stluczka itp
talt = start
muu-krowa
aii-kon
chchrr-swinka
yhuh-pies
kcikci-kot
kwakwa-kaczka
gege-ges
koko-kura, ptak
bwe-owca, baran
"cmokanie" zjac, krolik
zii- wiatrak, wiatr, samolot, helikopter, pszczola, owad, mucha, motyl itp..
nono-odkurzacz
psikpsie-kwiatki lub kichanie
ko-oko
sssi-waz
aha-dziecko
ioijo-syrena, pogotowie, straz itp
mniammnia=jedzenie
cie-picie
ce-chce
goj-gol
taś-stas
kap kap-deszcz pada
sio=sio
koło/koła=koło/kola
tak nie taam tu, to, ten, mama, tata, baba - prawidłowa wymowa :))
to chyba na tyle slownika, sa jeszcze zdania typu:
mama bwa da = mamo daj mi pic
mama chrr tu= mamo spij tu
mama da bwa tu psiepsi=mamo nalej wody do kwiatka
itp itd :)))
tufta-ciuchcia
ahoj-czesc
papa-do widzenia
ceś=cześć

tot-tomek
daja=daria
psiepsie-piotrek
kajol=karol
bebe-kuba
kate-kajtek

film

chlopak z gitara...

a jutro mam nadzieje ze beda zdj z dzisiejszej sesji w przedszkolu :))) mialem byc w garniturze ale ze pogoda dopisala to bedzie sesja na luzaka w ogrodku :D


dziewczyne juz mam, ale... gitare nie zaszkodzi miec :D wczoraj znow padalo i nie moglem bawic sie na podworku wiec poszlismyz mama na dol sie pobawic :D spodobala mi sie gotara i gralem jak szalony az mam zrobila mi zdjecie, niestety nie mamy aparatu foto wiec zdj sa lichej jakosci...
aha i to o czym bym zapomnial sie pochwalic pokochalem moja nowa czapke :DD nie opuszczam jej na krok... a dlaczego ?? bo Karol ma taka sama :P:P
dzis za to bylem na wizycie u pani logopedy :))) na poczatku nieufnie podszedlem do gabinetu, ale pani logopeda wcale sie mna nie interesowala, a jak juz to mi sie ta zabawa podobala :D bylem super gzreczny i mam jets ze mnei dumna :) okazuje sie ze moja niemowa zwiazana jest z tym jak szybko ucze sie innych bardziej skomplikowanych rzeczy niz mowienie :) a poza tym mam polroczne opoznienei jesli chodzi o moje wczesniactwo podsumowujac mam prawo nie mowic !

niedziela, 23 maja 2010

zabójca królików

jak sie urodzilem mama powtarzala sobei ze nei dopusci bym gral na komputerze w gry tak jak tata :P tato mowil zupelnie odwrotnie... kiedy bede mogl z Tadziem grac... no i wygral tato... od kilku dni moim ulubionym zajeciem jest gra na palmtopie taty w zabijanie krolikow, z jednej strony mama jest wsciekla ze majac niepelne 2,5 roku juz jestem pasjonatem gier, a z drugiej strony cieszys ei ze wspaniale daje sobie rade w tej gzre i obsludze komputerowej :) tata troche zmienil zdnaie odkad mu okupuje plamtopa to grania :D ale i tak jest szalony wlaczajac mi gre i to jeszcze jaka - zabojca krolikow :) mnie najbardziej bawi jak trafiam krolika i splywa krwia :))

sobota, 22 maja 2010

photo ciufta



zwiedzanie ciufci




dzis wybralem sie pozwiedzac moje ukochane tufty :D ostatni arz bylem tam 3 lata temu jak bylem w brzuszku u mamy tak jak teraz moj brat :))) ciuchcie na poczatku wzbudzily dystans ale szybko sie rozbrykalem i musialem co najmneij po 3 razy do kazdej z nich wejsc, podotykac itd... niestety na muzeum gornictwa jestem jeszcze za maly wiec poogladalismy jedynei ciuchcie, ale to wystarczylo by po kwadransie w samochodzie zasnac jak aniolek :))
a ciuchcie spodobaly mis ei wyjatkowo dwie :) najwiekszy parowoz oraz jedna z ciuchci z wagonikiem :)) mozna powiedziec ze eksponaty wyogladalem z duza uwaga i szczegolami :D super atrakcja jednym slowem !

wtorek, 18 maja 2010

niedziela, 16 maja 2010

zatapia nas


od kilku dni pada ciagle deszcz, a dzis w nocy jak zaczela sie ulewa tak do teraz pada i pada i nei ma zamairu pzrestac, podobno do srody a moze do piatku :( powoli nas zatapia, ulica plynie rzeka, n apodworku bloto i ogromne glebokie kaluze.. wszedzie woda, kwiaty gnija :( a nasza sasiednia rzeczka przybrala z 10x na sile, jeszcze w piatek byl to strumyk jak zwykle wrzucalem do neigo kamienie, max gleboki na 20-30cm a dzis to rwacy strumien szer ok1,5 m a glebokosci z metr moze wiecej :/ zdj mowia same za siebie to nasza Ślepotka!
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Woda-zalewa-Polske---pociagi-z-opoznieniami-samochody-uziemione,wid,12271634,wiadomosc.html?ticaid=1a2d3

sobota, 8 maja 2010

Na placu zabaw

http://www.youtube.com/watch?v=NEXVHITyu6A zapraszamy do ogladania

podlewamy



dlugo nic nei pisze, ale mama nie ma czasu bo spzrata ciagle ajk szalona a ze ja rozwalam wszystko w mgnieniu oka to ona ma robote non stop :D
co do tytulu postu to fakt robie postepy w nocniku :d ladnie siadam i czasami uda mi sie cos nawet do niego zrobic :D a co do zdjec to wlasnei tak amma urzadzila nasz ogrodek :D a ja go teraz podlewam...
tak poza tematem to zapraszam na stronke mojego brata www.przemciu.blogspot.com :)))

poniedziałek, 3 maja 2010

rodzinny orienteering Gogołowa







pzrez 2 godziny ponad beigalem od punktu do punktu, zwykle pod gorke i zgorki, ale bylo super :)))

środa, 28 kwietnia 2010

przemeblowanie w moim pokoju




moje nowe lozko spowodowalo koniecznosc przestawienia mi wszystkich dotychczasowym mebli i zabawek :D przy okazji przygotowalismy tez lozko dla brata :P

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Otwarcie sezonu rowerowego

caly zcas jestem chory, goraczkuje mocno, dzis tato wyciagnal mnei na rower, ale eni bardzo dobzre sie bawilem bo katar kaszel i goraczka doskwiera mi bardzo, mam nadzieje ze jzu neidlugo wyzdrowieje a wtedy na pewno bede sie bawil na dworze :)

sobota, 24 kwietnia 2010

Orienteering w Ostrawie

tym razem w sobote wybralismy sie do Ostravy kibicowac tatcie w zawodach :) pomimo ze od czwartku jestem chory :/ to dzis trudno bylo nie skorzystac z tak pieknej wiosennej pogody :) bawilismys ie calkiem dobrze, odprowadzilem tate na start po zcym piechotka ladnei pzreszedlem kawel drogi :) zwiedzajac zagrody a potem plac zabaw :D niestety wracajac dostalem fatalnej goraczki i tak juz zostalo do wieczora :((( choroba coraz bardziej mnie rozebrala :/


Bylem dzis z Tata na zawodach, ja jako kibic :)