sobota, 18 czerwca 2011

po wakacjach













wakacje wakacje i po wakacjach, ogolnie bylo fajnie, nauczylem sie playwac, dostalem super extra ponton z Zygzakiem no i lecialem samolotem co bardzo mi sie podobalo, sama wizyta na lotnisku byla juz fajna a lot dopiero, niestety pogoda na miejscu nas nie rozpieszczala, powitalo nas potworne zimno i okrutny wiatr, srodek nocy nie sprzyjal zakwaterowaniu ale jakos dalismy rade :)niestety plaza okazala sie totalnie brudna i wiekszosc z tygodnia byl zakaz plywania :( dlatego skorzystalismy z basenow i zjezdzalni wodnych w czym sie zakochalem :)zeby nie siedziec tylko w basenie pojezdzilismy tez po okolicy Tomkiem ciuchcia a i Stasia widzielismy :) w Sousse chciano mnie nawet kupic, w pzreciwienstwie do brata ja nie lubie jak mnie ktos dotyka, a ze ciagle ktos mnie calowal bylem niezbyt w humorze. podczas pobytu zarwalem nawet niejaka Madzie ale coz bylo minelo ;) niestety wszelkie tance i dyskoteki wieczoren nie podobaly mi sie, po calym dniu wolalem isc spac zamaist sie wydurniac z reszta rowiesnikow :( za to plac zabaw i kregle w mini clubie to staly punkt dnia, ogolnie rozpieszczala mnie Babcia, chodzilismy na snadania i obiady, jadalem sobie w ramach obiadu torta z arbuzem i inne dziwne potrawy, na ktore w domu mam by mi nie pozwolila. popoludniami jezdzilismy na wycieczki i zakupy, w Sousse ogladalismy ruiny i statki pirackie a w Kantanoui port i zoo, wesole mistaeczko oraz mase sklepow. Dostalem nawet koszulke z Tunezja i wiele innych gadzetow. Mama z Tata wybrali sie na karawane, mnie to jakos nie interesowalo :) czas szybko uciekal i wrocilismy do domu, ale stesknilem sie bardzo za moim pzredszkolem i teraz chetnie chodze do moich kolegow :P

poniedziałek, 30 maja 2011

tak jak tata robi :)

ostatnio bardzo lubie wszystkie czynnosci atty nasladowac a ze tata ciagle cos remontuje to stalem sie niczym bob budowniczy, w zeszyl tygodniu nawet wydrapalem polsciany w jadalni bo przeciez tata tak robi :) zebym nie byl smaotny w nasladownictwie moj brat robi podobnie wczoraj tak bardzo chial odkurzac ze wsadzil reke do odkurzacza po czym go sobie wlaczyl :D
dodatkowo wymyslam nowe wyrazy a raczej usiluje powiedziec zaslyszane co bardzo smeiszy wszystkich wokol jak wylazanek czyli wynalazek albo kokurzacz czyli odkurzacz :) niestety wciaz jestem slabo rozumiany pomimo ze buzia mi sie nei zamyka i o wszystko pytam co to ?
wczoraj pol dnia spedzilismy na pakowaniu sie i juz odliczamy dni kiedy pojedziemy nad morze a to juz za 3 dni hurra! plywaczki, pontony, pilki dmuchane zapakowane, wyprobowane, wiadro i lopatka rowniez tylko ruszac w podroz :)

środa, 25 maja 2011

dawno nic nowego

dawno nic nie pisalismy ale to spowodowane jest piekna pogoda i tym ze mama zostala zawodowa pisarka ;)
a co do pogody to jestem juz tak opalony jak murzynek hihi
w poniedzialek przezylem okropny horror jakim bylo pobranie krwi pierwszy raz od 3 lat :( zdecydowanie mis ie to nie podobalo
no i oficjalnie moge sie pochwalic ze od wrzesnia bede chodzil do panstwowego przedszkola :))

środa, 11 maja 2011

moje kochane pociagi





o tym ze wygralem zawody juz bylo, ale nei pisalem ze w sobote bylem jeszcze poogladac pociagi, moje ukochane, ostatnio jzu mnie zabawkowe nie interesuja tylko zabytkowe, aczkolwiek jezdzacymi nie pogardze :)
w niedziele bylismy pobawic sie w kulkach ale tego miejsca nie polecamy, najgorsza sala zabaw w Katowicach :/
za to wczoraj i dzis piekna pogoda sprzyja zabawom na podworku, zarowno w pzredszkolu jak i w domu szaleje po ogrodzie :)
no i od wczoraj jestem wyciety niczym rekrut hihi mama zaszalala z nozyczkami :P
ciagle doskonale jazde na rowerze ale to chyba sport nie dla mnie jakosc mam problem z koordynacja ruchowa :D

ja na podium w Raciborzu

niedziela, 1 maja 2011

wycieczka pierwszomajowa





wczoraj bylem pierwszy raz w naszym sklepie i calkiem mi sie podobalo, jutro tez tam jade, moze bede sprzedawca? za to dzis wybieralismy sie na czeska wycieczke i nas pogoda zneichecila :/ pojechalismy za to obejrzec czolg ktorego jak widac na foto bardzo sie balem, a potem poogladalismy moje ukochane pociagi w skansenie pyskowickim, niestety domkowo i obrotnica sa w tragicznym stanie po pozarze ale i tak byly wielka atrakcja :)

sobota, 23 kwietnia 2011

WIELKANOC

pierwsze dni goraca





w piatek byl dla mnie wazny dzien :) mama byla na zajeciach w przedszkolu i bardzo sie jej podobalo, wszystko poszlo ok i wyniki pozytywne bynajmniej w oczach mamy :) potem bawilismy sie na podworku, o ile do niedawna balem sie robakow teraz sa moimi kumplami :) za to dzsi bylismy swiecic koszyczki w kosciele, fajowo bylo, ubralismy sie tak smao z tata, kazdy niosl koszyk, wczesniej przygotowalem koszyki i jajka z mama :)) kolejny raz mam mnie pochwalila ze jestem bardzo gzrecznym chlopakiem, popoludniu wybralismy sie jeszcze na szlenstwa japacowe ;) no i rozpakowalem zajaczka od Babci - DZIEKUJE :*

piątek, 22 kwietnia 2011

KOP





w srode tata zorganizowala KOP czyli Katowicki Orientering Popoludniowy, wyruszylismy z mama i Przemkiem w trase, teren byl nam znany wiec gnalismy co tchu do pierwszego punktu, jeden z zawodnikow na czterech kolkach byl chwilowo niedysponowany jednak nie przeszkadzlao to mu w przebyciu trasy, jak pozniej sie okazalo wymienilismy sie pod koniec rolami :) drugi punkt byl to juz wyczyn, krotki odpoczynek, przy pasniku, lyk na orzezwienie i ruszylismy ku trzeciemu ostatniemu przystankowi przy bagnie gdzie byly jak mama uslyszlaa frogi :) po drodze spotkalismy 4 konie i mnostwo pieskow malych i duzych dogow :D po zaliczeniu trzeciego punktu slzo nam coraz oporniej o ile zawodnik na kolkach odzyskal sily witalne o tyle glowny zawodnik druzyny byl wykonczony hihi coraz wolniej i wolniej jednak ukonczylismy bieg :) w swojej kategorii oczywiscie wygralem ;)

czwartek, 21 kwietnia 2011

Orienteering w Piotrowicach Ochojcu



Czytam mape aby dojsc do punktu gdzie zwierzatka dostaja jesc

czwartek, 7 kwietnia 2011

foto sesja



ostatnio bardzo lubie sobie robic zdjecia i sam robic zdjecia, nawet brat mi nie przeszkadza, ale warto by byl "cii"

niedziela, 3 kwietnia 2011

wiosna wreszcie



dzis caly dzien spedzam na dworze :) od 9 rano jak poszlismy do lasu tak niemal non stop jestem na powietrzu, po lesie zrobilem kilka km ale to mi i tak nie przeszkadzalo zeby zahaczyc o plac zabaw kolo domu a potem jeszcze zabawa na podworku i tak caly czas ale fajnie :)
no zaliczylem pierwsze sikanko na trawe w tym roku hehe

sobota, 2 kwietnia 2011

pustynia kamienie..


dawno nic nie pisalismy ale to wszystko z dwoch powodow, po pierwsze choroby, najpierw bylem chory ja, do dzis mam jeszcze katar, potem mama, tata, tylko brat nie chorowal zbytnio, za to nie daje nam spac w nocy wcale, podobno mu zeby rosna :)
no i drugi powod przygotowania do naszego sklepu :) ale juz jestem i pisze co u mnie :) w poniedzialek jade na wycieczke przedszkolna a dzis spedzilem caly dzien prawie na podworku, do niedawna balem sie wszystkich robakow a dzis sie skumplowalem z wiekszoscia robactwa, mrowkami i pajakami z naszego ogrodu :)
coraz lepeij idzie mi zabawa z bratem, a raczej go tolerowanie :/ ostatnio nawet pozwalam mus ie bawic niektorymi moimi zabawkami, a jak widac na zalaczonym obrazku obaj z mama bawimy sie w pustynie i kamienie :))
niektorzy mowia ze jestesmy podobni do siebie ale jak widac na zdjeciu zupelnie jestesmy rozni, rowniez charakterem ;)